hurt opony - odżywki - web designer - katalog stron - projektowanie wnętrz kraków - Tokarki - Podnośniki - Brazylia - rzeczoznawca budowlany - żaluzje Poznań - odkurzacze - bebook - chirurgia plastyczna - web host

alveo | alveo
Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/xcom/www/wordpress/wp-config.php:344) in /home/xcom/www/wordpress/wp-includes/feed-rss2.php on line 8
Konformizm http://konformizm.web-sitelive.info Thu, 27 Nov 2008 21:30:13 +0000 http://wordpress.org/?v=2.5.1 en Podporządkowanie się ocenie http://konformizm.web-sitelive.info/?p=5 http://konformizm.web-sitelive.info/?p=5#comments Thu, 27 Nov 2008 21:30:13 +0000 admin http://konformizm.web-sitelive.info/?p=5 Wyniki innych badań wykazały, że ludzie podporządkowywali się ocenie wypracowanej przez grupę nawet wtedy, gdy w rok później indy widualnie oceniali tę odległość (Rohrer, Baron, Hoffman, Swander, 1954). Świadczy to o tym, że istnieje wzajemnie zaufanie do siebie, jeśli chodzi o definiowanie rzeczywistości i uleganie ocenie wypracowanej przez grupę. Oczywiście na ogół raczej rzadko pytamy innych o to, jak bardzo prze suwa się nieruchomy punkt. Dlatego trzeba tutaj mocno zaakcentować, że w wielu sytuacjach życia codziennego odwołujemy się do innych osób, by pomogły nam zdefiniować to, co się wokół dzieje. Przypomnij sobie, kiedy byłeś pierwszy raz na koncercie w filharmonii lub na przedstawie niu baletowym. Wiedziałeś, że czasami oklaski przerywają występ, ale czy wiedziałeś dokładnie kiedy? I na jak długo? A co z owacją na stojąco albo z okrzykami ?Bis!” czy ?Brawo!”? Bez wątpienia spoglądałeś w stro nę innych osób na widowni, aby pomogły ci zinterpretować właściwy sposób okazywania aprobaty w tej całkowicie formalnej sytuacji. Również zachowanie publiczności podczas przedstawienia może być powodowane konformizmem. Oto jak Davies (1988) opisywał wykorzystywanie klaki (opłaconych braw) w operze z początków XIX w.: Publiczność opery musi składać się z ludzi, którzy dobrze znają tę pracę. Nikt nie ośmieli się klaskać, jeżeli nie wie gdzie, kiedy ani dlaczego. Taka osoba mogłaby popełnić żenującą pomyłkę i ośmieszyć się [...] Klaka jest małą grupą ekspertów. Oklaski, oczywiście, ale nie nie zorganizowany harmider. Musisz mieć swoich bisseurs, którzy będą głośno domagali się bisów; swoich rieurs, którzy będą się śmiać we właściwych miejscach ? lecz pełnym aprobaty chichotem zachęcającym innych, a nie głośnym rechotem; swoich pleureurs, którzy będą szlochać, kiedy plącz jest potrzeb ny. [...] A wszystko to musi być dokładnie zorganizowane ? tak, musi to być zaaranżowane ? przez capo di daąue. Zapewniamy (kompozyto rowi) sukces! Wykorzystywanie innych osób do definiowania rzeczywistości spole cznej może mieć również duży wpływ na nasze emocje. Zobaczmy, co zdarzyło się naszemu przyjacielowi podczas lotu z Nowego Jorku do Te ksasu. Czytał spokojnie gazetę, lecz w pewnym momencie spojrzał przez okno samolotu. Zobaczył, że z silnika wydobywa się smuga pary albo dymu. ?To dziwne ? pomyślał ? może to jakiś normalny wydmuch albo efekt kondensacji”. Ponieważ jednak nigdy nie widział niczego ta kiego, trochę się zdenerwował. Czy działo się coś niedobrego? Czy po winien zawiadomić pilota? Tak jak uczestnicy eksperymentu Sherifa zwrócił się do innych, by pomogli mu określić, co się właściwie dzieje. Postanowił: ?Zobaczę, czy załoga jest zaniepokojona”.

]]>
http://konformizm.web-sitelive.info/?feed=rss2&p=5
Punkt świetlny http://konformizm.web-sitelive.info/?p=4 http://konformizm.web-sitelive.info/?p=4#comments Thu, 27 Nov 2008 21:29:51 +0000 admin http://konformizm.web-sitelive.info/?p=4 Najbardziej interesujące w wyżej opisanym zadaniu było to, że ów punkt świetlny w rzeczywistości wcale się nie poruszał. Wydawało się, że zmieniał swoje położenie na skutek złudzenia wzrokowego, które jest nazywane efektem autokinetycznym. Jeżeli wpatrujesz się w jas ne światło w jednolicie ciemnym środowisku (np. patrzysz na gwiazdę w ciemną noc), będzie ci się zdawało, że światło migocze. Dzieje się tak, ponieważ nie masz żadnego stabilnego punktu odniesienia, aby za kotwiczyć pozycję światła. Dystans, jaki zdaje się ono pokonywać w ta kiej sytuacji, jest różny w przypadku różnych osób, ale jest stały w czasie dla jednego człowieka. W eksperymencie Sherifa (1936) w trakcie pier wszej fazy badań wszyscy badani dochodzili do swoich własnych, sta bilnych ocen. Osoby te jednak różnie oceniały ową odległość. Jedni ucze stnicy eksperymentu utrzymywali, że punkt świetlny przesuwa się tylko o mniej więcej jeden cal, inni zaś mieli wrażenie, że pokonał on około dziesięciu cali. Sherif wybrał właśnie efekt autokinetyczny do swojego eksperymentu, ponieważ chciał stworzyć sytuację, która byłaby dla badanych nieokre ślona, a więc poprawna definicja tej sytuacji byłaby dla nich niejasna. Kilka dni później, w drugiej fazie badań, uczestnicy eksperymentu zostali połączeni w trzyosobowe grupy. Każdy badany miał za sobą to samo doświadczenie ? indywidualną ocenę przesunięcia punktu świetlnego. Teraz uczestnicy eksperymentu zostali postawieni w prawdziwie społe cznej sytuacji. Każdy z członków grupy miał wypowiadać swoje sądy głośno. Pamiętajmy, że u różnych ludzi efekt autokinetyczny jest doświad czany w różny sposób. Niektórzy widzą duży ruch, inni zaś o wiele mniej szy. Co zatem robili słysząc, że ich partnerzy z grupy inaczej niż oni oceniają odległość? W trakcie serii liczącej kilka prób badani dochodzili do wspólnej oceny, a każdy członek grupy z tą oceną się zgodził. Znaczy to, że wykorzysty wano siebie nawzajem jako źródło informacji, uzyskując w ten sposób przekonanie, że ocena wypracowana przez grupę jest poprawna (patrz ryć. 7.1). Ważną cechą informacyjnego wpływu społecznego jest to, że wpływ ten może doprowadzić do prywatnej akceptacji, kiedy ludzie za czynają wierzyć w definicję sytuacji, której nauczyli się od innych. Jest jednak równie prawdopodobne, iż było tak, że poszczególne osoby publicznie podporządkowały się grupie, ale prywatnie nadal były prze konane, że światło przemieściło się tylko o niewielką odległość. Ktoś mógł na przykład sądzić, że punkt świetlny przesunął się o dziesięć cali, ale głośno twierdził, że były to trzy cale, a więc tyle, ile wynosił szacunek grupy. Mógł to powiedzieć tylko po to, by nie być odebranym przez po zostałych członków grupy jako nierozsądny czy głupi. (Byłby to przypa dek publicznego konformizmu bez prywatnej akceptacji). Sherif prosił badanych o indywidualną ocenę ruchu światła jeszcze raz, po badaniu w grupach. Nawet wtedy, gdy badani nie musieli się już obawiać, że w oczach innych wypadną niemądrze, odpowiadali tak, jak wcześniej od powiadała grupa.

]]>
http://konformizm.web-sitelive.info/?feed=rss2&p=4
Stosunek interakcji a informacji http://konformizm.web-sitelive.info/?p=3 http://konformizm.web-sitelive.info/?p=3#comments Thu, 27 Nov 2008 21:29:04 +0000 admin http://konformizm.web-sitelive.info/?p=3 Interakcja z innymi ludźmi przynosi przede wszystkim informację. Nie powinieneś być zdziwiony, gdy słyszysz, że ludzie czasami nie wiedzą, jak postąpić w danej sytuacji, albo też nie wiedzą, co takiego się właściwie wydarzyło. Życie niestety nie daje nam instrukcji zalecających, co zrobić i jak się zachować. Świat społeczny jest często niejasny i niedookreślony. Jak powinieneś, na przykład, zwracać się do swojej profesorki psy chologii ? doktor Berman, profesor Berman, pani Berman czy też Pa trycjo? Którego ze sztućców (trzy widelce, dwa noże i cztery łyżki) uży jesz, jeżeli pierwszy raz jesz w eleganckiej francuskiej restauracji? Jak powinieneś głosować w nadchodzącym referendum na uczelni, które ma rozstrzygnąć, czy będzie podniesione czesne w zamian za lepsze usłu gi dla studentów? Jakie cechy fizyczne są najbardziej charakterystyczne dla pięknej kobiety albo przystojnego mężczyzny? Czy krzyk, który sły szałeś na dworze, był głosem osoby bawiącej się z przyjaciółmi, czy też wydała go ofiara napadu? W takich i w wielu innych sytuacjach z życia codziennego często nie wiemy, jak zareagować albo co myśleć. Nie mamy po prostu wystarcza jącej wiedzy, by podejmować właściwe decyzje. Mamy na szczęście dostęp do bardzo dobrego i użytecznego źródła wiedzy, jakim jest zachowanie innych ludzi. Pytanie innych o to, co myślą, oraz obserwacja tego, co robią, pozwala nam na zdefiniowanie sytuacji (Deutsch, Gerard, 1955; Kel ly, 1955; Thomas, 1928). Gdy później będziemy działać tak jak każdy inny człowiek, będziemy zachowywać się konformistycznie, ale wcale nie dla tego, że jesteśmy słabymi i pozbawionymi kręgosłupa osobami, które nie mogą polegać na samych sobie. Będziemy się zachowywać tak jak inni, ponieważ ich zachowanie jest dla nas informacją. Definiuje ono niejasne dla nas sytuacje i pomaga obrać właściwy kierunek działania. Nazywamy to informacyjnym wpływem społecznym. Prześledźmy przykład ilustrujący, jak to się dzieje, że inni ludzie stają się źródłem informacji. Wyobraź sobie, że jesteś uczestnikiem ekspery mentu Muzafera Sherifa (1936). W pierwszej fazie tych badań sadzają cię samego w ciemnym pokoju i proszą, byś skupił uwagę na oddalonym o piętnaście stóp punkcie świetlnym. Następnie eksperymentator prosi, byś oszacował, o ile cali ów świetlny punkt się przesunie. Gorliwie wpa trujesz się w światło i widzisz, że rzeczywiście przesunęło się troszeczkę. Mówisz więc: ?O około dwa cale”, chociaż wcale nie jest łatwo określić tę odległość dokładnie. Światło znika, a następnie pojawia się znowu. Ponownie proszą cię o określenie tej odległości. Ponieważ wydaje ci się, że punkt przesunął się trochę bardziej, mówisz: ?Cztery cale”. Po kilku takich próbach wydaje ci się, że za każdym razem światło przesuwa się tak samo daleko, a więc o około dwóch do czterech cali.

]]>
http://konformizm.web-sitelive.info/?feed=rss2&p=3
Ogromna pomyłka http://konformizm.web-sitelive.info/?p=2 http://konformizm.web-sitelive.info/?p=2#comments Thu, 27 Nov 2008 21:28:40 +0000 admin http://konformizm.web-sitelive.info/?p=2 W 1968 r. w czasie wojny w Wietnamie kompania żołnierzy amerykańskich przygotowywała się do wkroczenia do wioski My Lai. Żołnierze ci prze bywali w Wietnamie dopiero od trzech dni i miała to być ich pierwsza akcja bojowa. Byli bardzo przestraszeni, ponieważ krążyła pogłoska, iż wioska jest okupowana przez czterdziesty ósmy batalion Yietcongu, naj bardziej przerażającą jednostkę wroga. Rankiem 16 marca pierwsza armia ruszyła helikopterami w kierunku wioski. Jeden z pilotów podał przez radio, że widzi w dole żołnierzy Vietcongu, a więc amerykańscy żołnierze będą skakać prosto na lufy karabinów. Szybko się okazało, że ów pilot nie miał racji ? nie było ostrzału karabinowego. Pierwszy pluton, dowo dzony przez porucznika Williama Calleya, wkroczył do wioski i tam rów nież nie napotkał żadnego oporu. Kilkoro mieszkańców, same kobiety, starcy i dzieci, przygotowywało przy małych ogniskach śniadanie. Nagle ciszę poranka przerwały strzały z rewolweru. Calley rozkazał jednemu z żołnierzy zastrzelić cywilów, których więzili. Inni zaczęli również strze lać i rozpoczęła się rzeź. Żołnierze Kompanii C spędzili wszystkich mie szkańców My Lai w jedno miejsce i systematycznie mordowali. Spychali kobiety i dzieci do wąwozu i zabijali strzałami z karabinów. Wrzucali ręczne granaty do chat pełnych ukrywających się tam mieszkańców wioski. Nikt nie zna dokładnej liczby zabitych, ale szacuje się ją na 400 do 450 wietnamskich cywilów. Powyższe przykłady pokazują, jak ludzie dają się złapać w pułapkę wpływu społecznego. W odpowiedzi na żądania wyrażone wprost albo i nie, ludzie zmieniają swoje zachowanie i podporządkowują się ocze kiwaniom innych. Rezultat ich konformistycznego zachowania w poda nych przykładach jest oczywiście zróżnicowany ? od użyteczności i szlachetności do histeńi i tragedii. Ale dzieje się tu o wiele więcej i dla tego nie możemy się ograniczyć tylko do pozytywnej lub negatywnej oceny aktu konformizmu. Najważniejsza jest odpowiedź na pytanie, dla czego ludzie się podporządkowują? Czym tak kusi nas grupa, że nie możemy się jej oprzeć i zmieniamy swoje zachowanie, dostosowując się do innych? Niektórzy tak postępowali, ponieważ nie wiedzieli, co robić w za skakującej ich i niezwykłej sytuacji. Zachowanie innych traktowali jako użyteczną informację i decydowali się reagować tak samo. Być może podporządkowywali się, gdyż nie chcieli być ośmieszeni lub ukarani za odmienność. Wybrali taki sposób działania, jakiego oczekiwała od nich grupa, aby nie być odrzuconym czy źle potraktowanym przez jej członków. Sprawdźmy, jak działa każda z powyższych przyczyn konfor mizmu.

]]>
http://konformizm.web-sitelive.info/?feed=rss2&p=2
Przykłady konformizmu http://konformizm.web-sitelive.info/?p=1 http://konformizm.web-sitelive.info/?p=1#comments Thu, 27 Nov 2008 21:28:26 +0000 admin http://konformizm.web-sitelive.info/?p=1 W końcu marca 1954 r. gazety w Seattie zaczęły zamieszczać sporadyczne doniesienia o skazach przednich szyb samochodów, które polegały na two rzeniu się w nich drobnych otworków i maleńkich pęcherzyków. Przez następne trzy tygodnie pisano o wandalizmie, który rozprzestrzenił się w całym kraju. Tysiące obywateli zgłaszało policji uszkodzenia przednich szyb w samochodach. Burmistrz Seattie ogłosił 15 kwietnia, że kwestia owych zniszczeń nie jest już sprawą policji, i poprosił o pomoc gubernatora oraz prezydenta Eisenhowera. Aby zabezpieczyć dowody, uszkodzone szyby samochodów ludzie przykrywali gazetami i wykładzinami podłogo wymi. Rozpowszechniła się pogłoska, że tworzenie się otworków w szkle może być spowodowane pyłem meteorologicznym albo opadem radio aktywnym powstałym przy ostatnich próbach z bombą wodorową. Kilka tygodni później artykuły w gazetach sugerowały, że to, co się zdarzyło, było masową histerią ? ludzie patrzyli z bliska na swoje (zawsze pokryte dziurkami) przednie szyby, zamiast patrzeć poprzez nie. ?Epidemia otwor ków w przednich szybach aut w Seattie” zakończyła się tak samo nagle, jak się rozpoczęła. (Medalia, Larsen, 1969) W latach siedemdziesiątych wśród studentów pewnego wschodniego uni wersytetu stanowego była popularna dziwaczna i niebezpieczna gra. Stu denci prowokowali się nawzajem do przechodzenia na czworakach pod samochodami ciężarowymi, które zatrzymywały się na światłach ulicz nych. Aby podwyższyć stawkę, biegacze ruszali przez jezdnię dokładnie w chwili, w której światło zmieniało się na zielone. Należało dotrzeć do przeciwległej strony jezdni i nie dać się potrącić przez ciężarówkę. Pewnej nocy jedna ze studentek namówiona przez kolegów zdecydowała się pod jąć ryzyko. Kiedy przebiegała pod ciężarówką, potknęła się i upadła. Cał kowicie nieświadomy jej obecności kierowca nadusił nogą na pedał gazu i ruszył. Młoda kobieta zginęła na miejscu.

]]>
http://konformizm.web-sitelive.info/?feed=rss2&p=1